Pokazywanie postów oznaczonych etykietą reportaż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą reportaż. Pokaż wszystkie posty

piątek, listopada 23, 2007

Uratowany

"Bezdomni nie kryją wściekłości. - Zachował się jak pies - tak o opiekunie mówi pan Roman. Adam protestuje: - Nie, gorzej, bo zwierzak dba o człowieka." (Cudem uniknął śmierci, Gazeta Lubuska 23.11.07)
Oto pan Janek, jeden z gorzowskich bezdomnych, który każdego wieczora zachodzi do noclegowni im. brata Alberta. Jeden z jego dni mógłby zakończyć się tragicznie - zwijał się na łóżku z bólu, zaś opiekun w ośrodku nie podał mu nawet tabletki przeciwbólowej. Okazało sie, że panu Jankowi pękł wrzód. Gdyby jego koledzy sami nie wezwali pogotowia, nie zrobiłbym tego zdjęcia.
Enjoy!
A tak na marginesie - kiedy byłem z dziennikarką w tej noclegowni, zdziwiła mnie jedna rzecz. Gdy poprosiła o numer telefonu kontaktowego, okazało się, że niemal wszyscy bezdomni mają w kącie ładujące się... telefony komórkowe. A inny wyjechał wcześniej do nas samochodem... Polska to chyba bogaty kraj :-)

piątek, października 05, 2007

Żebra

Miniżużel pod Gorzowem Wlkp. Podczas ostatniego biegu zawodnik miał wypadek. Zdołał dociągnąć swój motor do mety, ale zaraz potem bardzo słabo się poczuł.
Interweniowali ratownicy. Po chwili dzieciak wstał i odebrał puchar za drugie miejsce. Nic się nie stało.
Enjoy!

czwartek, października 04, 2007

Scena nocą

Szuflandia, bo ktoś na to czeka.

Scena Festiwalu Przystanek Woodstock 2007 podczas próby świateł. Właściwe koncerty zaczęły się dwa dni później.
Enjoy!

piątek, września 21, 2007

Konflikt sąsiedzki

Oto historia pani Haliny i pana Wiesława opowiedziana w paru zdjęciach.

(plik waży pół mega)

Dlaczego ludzie nie potrafią się dogadać, tylko muszą zawsze walczyć?
Enjoy!

wtorek, września 18, 2007

Co miesiąc

Pan Zdzisław chodzi tylko do jednego fryzjera. Regularnie, co miesiąc od 50 lat.
Enjoy!

sobota, lipca 07, 2007

Gildia Błaznów

Uczniowie błazeńscy w ostatnim roku nauki mogli wychodzić na miasto, choć ze straszliwie długim spisem zakazów. Skacząc żałośnie po ulicach, Błazen po raz pierwszy zobaczył magów, sunących godnie jak strojne okręty. Widział ocalałych skrytobójców, eleganckich, roześmianych młodych ludzi odzianych w czarny jedwab, lśniący jak noże pod nim ukryte. Widział kapłanów w fantastycznych kostiumach, z lekka tylko zniekształconych przez gumowe ofiarne fartuchy, noszone podczas ważniejszych nabożeństw. Przekonał się, że każdy zawód i zajęcie miało swój strój. I po raz pierwszy uświadomił sobie, że jego uniform został starannie i pracowicie zaprojektowany w jednym tylko celu: by noszący go człowiek wyglądał na kompletnego durnia.
- Terry Pratchett

Enjoy!

czwartek, czerwca 14, 2007

Integracja

Ciekawe jaki jest Ich świat?


Na zdjęciach wychowankowie ośrodka "Integracja"
Enjoy!

PS. Druga fotka nie szopowana.

piątek, czerwca 08, 2007

Boże Ciało w Radwanowie

Broniszowskie warsztaty fotograficzne w pełni. Tradycyjnie już robiono zdjęcia podczas miejscowego Bożego Ciała - chyba najlepiej obfotografowana uroczystość kościelna - od dwudziestu jeden lat regularnie mieszkańcy są "męczeni" przez grupy z aparatami foto.

Boże Ciało dzieci:
Enjoy!

czwartek, marca 08, 2007

Blok przy ulicy Lisiej

Dziennikarka radiowa zrobiła reportaż o bloku przy ul. Lisiej 55. Od środka pokazała, jak to jest - mieszkać w miejscu, w którym trzeba pogodzić się z faktem, iż na korytarzu nie spotyka się śmietanki towarzyskiej swojego miasta.


A ten pies? To już nie z Lisiej. Właściwie on może być z każdego miejsca na świecie.


Jutro znów do pracy :-)
Enjoy!

sobota, lutego 17, 2007

Turnau

Z ostatniego pobytu Grzegorza Turnaua w ZG sporządziłem małą galeryjkę.

Aby przeglądać galerię, kliknij na powyższy obrazek, a następnie przeczytaj to, co jest napisane pod zdjęciem!

Zachęcam do komentowania.
Enjoy!

niedziela, lutego 04, 2007

Moc moja

Zrobione na pielgrzymce Bendykta XVI w Polsce... Ostatnio to zdjęcie cały czas do mnie wracało - postanowiłem je w końcu obrobić i wrzucić. Wydaje mi się, że warto.


Enjoy!

czwartek, stycznia 18, 2007

Dokumentaliści w BWA

Wernisaż - otwarcie wystawy, na którym nie liczą się eksponaty. Je przychodzi się oglądać następnego dnia.

W BWA jest coś nowego - fotograficznego. Warto zajrzeć. Poniżej - historia pewnej ciekawości:
Założyłem Agnieszce fotobloga.

Enjoy!

niedziela, grudnia 17, 2006

Podstawówki

Parę dni temu odwiedziłem dwie szkoły podstawowe:

Komentarz znajomego: "swoją drogą staczasz się - robisz zdjęcia młodym dziewczynkom, kiedy są niekompletnie ubrane i ściskają kijki".

No cóż, każdy ma jakieś zboczenia ;-)

Enjoy!

sobota, listopada 25, 2006

Szkielety

Hagens po raz drugi i ostatni. Z mojego wyjazdu stworzyłem specjalną galerię, do której zapraszam wszystkich chętnych: TUTAJ. Moim celem nie jest zaszokowanie czy obrzydzenie śniadania komukolwiek. Po prostu chciałem spróbować przedstawić wydarzenie, które jakoś na pewno odbiło się echem w Polsce.

Dziękuję Łukaszowi za transport i trafioną propozycję wyjazdu :-)

Enjoy!

poniedziałek, listopada 20, 2006

Von Hagens

W sobotę byłem na wystawie zwłok poddanych zabiegowi plastynacji - czyli u Gunthera von Hagensa. Mam mieszane odczucia po tym wydarzeniu - jutro lub pojutrze udostępnię większą galerię i tam napisze także nieco więcej.
Enjoy!

czwartek, listopada 09, 2006

Oto Marek

Kolejne fotki do reportażu koleżanki o indywidualnym toku studiów. Tym razem już typowo, portretowo.

Marek studiuje na Uniwersytecie Zielonogórskim animację artystyczna. Jest aktualnie na czwartym roku, już ma przyznaną Indywidualną Organizację Studiów

Pierwszy błąd - nikt w zasadzie nie wie, jak nazywa się taki tryb studiowania. A na podaniu trzeba wpisać właściwą nazwę, bo odrzucają od razu. Dobra rada Marka: sprawdzić w statucie uczelni.


- Mam średnią 4,9. Należało mi się to jak psu - kość. Uczelnia nie miała w zasadzie wyjścia - mówi Marek.

Czas, który dzięki temu uzyskał, chce przeznaczyć na działalność na uczelni oraz poza nią. Planuje zacząć pisać do UZetki (gazeta studencka, którą współtworzę), ale także myśli o zorganizowaniu warsztatów aktorskich dla dzieciaków - co w sumie łączy się z jego kierunkiem studiów. Nasz bohater nie ukrywa też, że gdyby znalazł jakąś pracę, z chęcią dorobiłby do swojego domowego budżetu.

Enjoy!

środa, listopada 08, 2006

Oto Kornelia

Powodów, dla których studenci starają się o indywidualny tok nauczania, może być wiele. Kornelii zostały tylko dwa lata nauki do opuszczenia murów uniwersytetu. Jest na pedagogice.

Żeby studiować, musi jednocześnie pracować. Wiadomo, że nadmiar zajęć na uczelni nie pozwala na bycie dyspozycyjną w od 8 do 18, a w tych godzinach otarty otwarty jest sklep, w którym aktualnie dorabia.Niby mogłaby iść na zaoczne. Wszyscy wiemy, że to jednak nie to samo. Zresztą dlaczego zmieniać tok nauki, gdy ta już się kończy?
Kornelia czeka na rozpatrzenie podania o indywidualny tok. Od tego zależy jej przyszłość. Liczy, że nawet jakby się nie udało drogą oficjalną, wykładowcy zrozumieją jej sytuację i uda się wszystko jakoś załatwić na drodze student<->profesor.

Enjoy!