...wrzucam fotkę z ubiegłotygodniowego występu kabaretu galeryjnego. Tematem była wtedy "Rosja".Enjoy!
Fotoblog fotoreportera Gazety Lubuskiej.
Kręcimy głową, robimy "bleblebleble" i już jest śmiesznie. Na zdjęciu Sven z kabarety Bez Reszty. Dzisiejszy kabareton był zbyt długi - najlepsze wrażenie pozostawiły po sobie Babeczki z Rodzynkiem oraz wspomniany wcześnie Bez Reszty.
- Panie kolego, czy można zrobić taki wieczór w Gębie, żeby publiczność wyszła znudzona?
Tomasz Łupak oraz Marcin Król - czyli przesłuchiwany i policjant. Sympatyczny i dobrze zagrany skecz.
Marcin Król i Michał Zenker, czyli Depresja - właściwie ciekawy był dla mnie tylko żart z nazwiska jednego z aktorów ("Ooo, depresja! To choroba królów!" - coś w tym guście). Cały skecz - średni.
Ewa Stasiewicz i jej monolog to jeden z plusów tego wieczoru. Wcieliła się w kandydatkę na burmistrza o elokwencji tego pana.
Postać szweckiego muzyka, wykreowana przez Piotra "Sven" Siweckiego, jest znana i kochana przez Gębową publiczność.
Elvis, czyli student polonistyki UZ. Ten debiut jest przykładem, jak publika może być jednocześnie brutalna i życzliwa
Najpierw na scenę weszli studenci 2. roku filologii polskiej. Była to ciekawsza część występu. Może coś z nich będzie.
Kabaret Made in China pokazał w większości stare kawałki. Ale co z tego? I tak są świetni.