Rok temu byłem po raz pierwszy na Dniu Województwa Lubuskiego - był on wtedy w Zielonej Górze. W międzyczasie ja przeniosłem się do Gorzowa Wielkopolskiego i tak się złożyło, że znów zorganizowano tę imprezę w mieście, w którym mieszkam. No to trzeba było pójść.

I swoje stoiska miały różne powiaty. Tutaj powiat mój rodzinny. To, że mają najgorsze stoisko ze wszystkich (tzn. ulotek mieli sporo, ale jeśli inni przywieźli repliki zagród, to Żagań wypadł marnie), tłumaczyli dużą odległością, na które trzebaby było przetransportować gadżety i ewentualnych wykonawców oraz faktem, że nie dogadali się z gorzowskimi organizatorami.
Pociesza mnie to, że konkurencyjne Żary... w ogóle się nie pojawiły.
Enjoy!