Wróciłem, chociaż nie wiem na ile. Szykuje mi się mały upgrade kompa (tzn. jestem do niego zmuszony, bo stara maszyna już najzwyczajniej w świecie nie wyrabia), więc niedługo znów zniknę. Ostatnio mnie nie było, bo przeprowadzka... i nie miałem czasu na załatwianie Internetu w nowym lokum. Dopiero parę dni temu mi się udało - yeah, 1 megabit :)
sobota, września 09, 2006
Arystokraci
Dziś życie - wkurzające jest to, że zabijamy się, aby pożyć. Bardzo wkurzające.
Gołębie to mają życie zajebiste. Nic, tylko siedzą, gruchają i patrzą ze zdziwieniem na wariata z czarną puszką, który mierzy do nich z długiej lufy :-)
Gdyby tylko wymyślili aparaty dla ptactwa, fajnie byłoby być takim beztroskim gołębiem.
Enjoy!

Gdyby tylko wymyślili aparaty dla ptactwa, fajnie byłoby być takim beztroskim gołębiem.
Enjoy!
środa, września 06, 2006
Tosia albo Toś
Ostatnio chodzę strasznie zmęczony - nic dziwnego, dzień przed egzaminem spałem tylko dwie godziny, więc mam prawo narzekać. Odeśpię to niedługo, chociaż raczej nie w tym tygodniu, bo okazało się, że cały tydzień będzie coś do zrobienia w gazecie.
Lelechów - mała wioska w Lubuskiem. Sołtysowa Teresa Malczuk podejrzewa, że ludzie kradną słupki od znaków dlatego, że są one doskonałym elementem do zrobienia przydomowego ogrodzenia.
Enjoy!

W Nowej Soli istnieje stocznia. Zajmuje się produkowaniem barek. Ta płyta będzie umieszczona na dziobie. Maszyna, z którą pracują robotnicy, mogłaby z łatwością pogruchotać ludzką rękę.
Po wczorajszym wyjeździe w teren przywiozłem jeszcze coś - zdjęcie na pierwszą stronę gazety. Chociaż zdjęcie marne (bo ta kobieta w rzeczywistości nie jest taka pulchna) to i tak się pochwalę ;)
poniedziałek, września 04, 2006
Grzebiemy w starych
Jako, że ostatnio nie mam czasu i możliwości robienia nowych zdjątek, wrzucam coś z archiwum.
Czy się podoba?
Czy się podoba?
Enjoy!
Subskrybuj:
Posty (Atom)